O genezie powstania plakatu dla tarnowskiego festiwalu opowiedział sam autor, Roman Kalarus:
Idea plakatu zrodziła się podczas całkowitego relaksu twórczego polegającego na przeglądaniu ilustrowanych magazynów z mazakiem w ręku, którym brutalnie ingeruję w przedstawione piękno fotograficznych portretów znanych postaci, często ze świata filmu. Oczy są najważniejsze więc od nich zaczynam. Ręka z narzędziem podąża za formą pozostawiając zdecydowaną czarną linię. Górne łuki przedłużam do połowy nosa. Ukazują się dziwne okulary, które przypominają maskę z dziobem jak u ptaka. Powstanie ostatecznej formy jest konsekwencją wcześniejszych działań. Nożyczkami odcinam od reszty twarzy formę kapelusza - ptaka i naklejam na błękitne tło. Wprost we mnie wpatrują się przenikliwe oczy tajemniczego obiektu latającego! Łapię ptaka za ogon i przystępuję do projektowania ostatecznej wersji. Stworzyłem plakat, który jest moim autorskim, metaforycznym przekazem, mocno i zdecydowanie reklamującym 34 edycję Tarnowskiej Nagrody Filmowej.
I to wszystko. Resztę niech dopowie sobie indywidualny odbiorca.