• Festiwal
  • Filmy
  • Program
  • Media
  • Fotorelacje
  • Archiwum
  • Kontakt
  • Aktualności
  • Bilety
    • Partnerzy
    • Jury
      • Profesjonalne
      • Młodzieżowe
      • Dziecięce
    • Nagrody
      • Za całokształt twórczości
      • Grand Prix 34. TNF
      • Jury Młodzieżowego
      • Jury Dziecięcego
    • Regulamin
    • Plebiscyt publiczności
      • Regulamin plebiscytu publiczności

NEWSLETTER

Nasz kanał YOUTUBE Bądź na bieżąco

Za całokształt twórczości

Nagroda za całokształt i wkład w polską kinematografię wręczona zostanie przez Organizatora TNF po raz piętnasty. 
Kapituła TNF, na przestrzeni kilkunastu lat, nagrodą tą uhonorowała dotychczas: Andrzeja Wajdę, Janusza Morgensterna, Tadeusza Konwickiego, Franciszka Pieczkę, Wojciecha Kilara, Danutę Szaflarską, Daniela Olbrychskiego, Wojciecha Pszoniaka, Andrzeja Seweryna, Jana Nowickiego, Agnieszkę Holland, Allana Starskiego, Witolda Sobocińskego, Janusza Gajosa, Janusza Majewskiego, Krzysztofa Zanussiego.

W tym roku, Kapituła 34. TNF postanowiła uhonorować Nagrodą za całokształt i wkład w polską kinematografię, statuetką "Dostojny" (aut. Sławomir Micek) i nagrodą 15.000 tys. zł., reżysera Juliusza Machulskiego. 

__________________________________________________________________

 Juliusz Machulski – hity to jego specjalność

Organizatorzy Tarnowskiej Nagrody Filmowej, od jej 20. edycji (2006), przyznają Nagrodę Specjalną dla wybitnej osobistości rodzimej kinematografii za całokształt twórczości, stanowiący ważny wkład w jej rozwój. W tym roku postanowiono uhonorować Juliusza Machulskiego, znakomitego reżysera i scenarzystę, także aktora oraz pisarza, autora m.in. błyskotliwej autobiografii „Hitman”. Bo hity to jego specjalność.  

 

Laureaci Tarnowskiej Nagrody Filmowej to artyści różnych profesji. Są wśród nich niezapomniany kompozytor Wojciech Kilar, nasz oscarowy scenograf Allan Starski, świetny operator Witold Sobociński, siódemka wspaniałych aktorów – Danuta Szaflarska, Franciszek Pieczka, Jan Nowicki, Janusz Gajos oraz Daniel Olbrychski, Wojciech Pszoniak, Andrzej Seweryn, czyli słynny tercet z „Ziemi obiecanej”, a także grono wybitnych reżyserów – Andrzej Wajda, Janusz Morgenstern, Tadeusz Konwicki, Agnieszka Holland, Janusz Majewski, Krzysztof Zanussi. Do tej reżyserskiej szóstki dołącza w tym roku siódmy wspaniały – Juliusz Machulski, który choć uprawia kino gatunkowe, to także należy go zaliczyć do grona filmowych autorów, gdyż bardzo szybko wypracował swój charakterystyczny styl filmowego pisma, stając się od swego  debiutanckiego tytułu artystą natychmiast rozpoznawalnym. Co więcej, udowodnił, że komercyjny może znaczyć szlachetny, zabawa może być inteligentna, a kino gatunkowe może okazać się nie tylko sprawnym rzemiosłem, ale i wartościową sztuką.       

Zanim zadebiutował pełnometrażowym filmem fabularnym „Vabank” (1981), zrealizował krótki dokument „Zrób to sam” (1978) oraz średniometrażową fabułę telewizyjną z cyklu „Sytuacje rodzinne” – „Bezpośrednie połączenie” (1979). „Vabank” przyniósł mu popularność, uznanie krytyki i szczodrość festiwalowych jurorów (nagrody w Koszalinie, Gdyni, Karlowych Warach, Manili, Cattolicy, Vevey, Marsylii). Osadzona w latach trzydziestych ubiegłego wieku – pełna suspensu i nieoczekiwanych zwrotów akcji –  komedia kryminalna o legendarnym kasiarzu i nieprzepadającym za nim właścicielu podejrzanego banku imponowała perfekcyjną realizacją, trafną obsadą, a nade wszystko – finezyjnym scenariuszem. Podobnie jak jej sequel – „Vabank II, czyli riposta” (1984).

Te dwa filmy przedzielił Machulski efektowną  „Seksmisją” (1983; nagrody w Gdyni, Łagowie, Syrenka Warszawska, Złota Kaczka), utrzymaną w poetyce science fiction zabawną opowiastką o dwóch mężczyznach poddanych hibernacji, którzy obudzili się z niej po półwieczu, gdy na Ziemi w wyniku nuklearnego kataklizmu został całkowicie wyniszczony męski gatunek.

W kolejnych filmach konsekwentnie doskonalił swój charakter filmowego pisma: „Kingsajz” (1987; nagrody w Gdyni, Brukseli, Avoriaz, Złota Kaczka) to baśniowa komedia rozgrywająca się w Szuflandii, w której mieszkają krasnoludki marzące o przeniesieniu się za pomocą tytułowego preparatu do krainy osobników o normalnym wzroście, „Deja vu” (1989) – błyskotliwa, pełna humoru i zabawnych filmowych cytatów i odnośników  historia amerykańsko-rosyjskich porachunków gangsterskich na terenie budującej komunizm sowieckiej Rosji.

W tonacji bardziej serio utrzymany jest pełen sensacji, ale i obyczajowych obserwacji – „V.I.P.” (1991), a przede wszystkim „Szwadron” (1992; nagrody w Gdyni), w którym reżyser spogląda na powstanie styczniowe oczyma tłumiących je żołnierzy tytułowego oddziału, czy rozgrywający się współcześnie serial telewizyjny – „Matki, żony i kochanki” (1995-1998).

Filmem „Girl Guide” (1995; Złote Lwy w Gdyni), „kolażem rockendrollowo-szpiegowsko-góralskim”, zrealizowanym – jak sam wyznaje – metodą grunge'owego graffiti, gdzie pozornie nic do siebie nie pasuje, a jednak składa się na koherentną całość, powrócił do komediowego entourage’u, który udanie kontynuował w filmach kolejnych, utrzymanych najczęściej w formule komedii sensacyjno-kryminalnych, bogato czerpiących z historii X Muzy: „Kiler” (1997; nagroda w Gdyni, Brylantowy Bilet, Złota Kaczka), „Kiler-ów 2-óch” (1999), „Pieniądze to nie wszystko” (2001), „Vinci” (2004; nagroda w Gdyni, dwa Orły). Interesująco prezentuje się również „Kołysanka” (2010; nagroda w Odessie), pastiszowe spojrzenie na filmowy horror, „Ambassada”, ekstrawagancka komedia współczesno-okupacyjna, czy ostatnia „Volta” (2017), w której wraca do korzeni, czyli formuły kina spod znaku debiutanckiego „Vabanku” .

Juliusz Machulski jest także uzdolnionym aktorem, wystarczy wymienić jego role w „Personelu” (1975) Krzysztofa Kieślowskiego czy „Lekcji martwego języka” (1979) Janusza Majewskiego, a także świetnym literatem, czego dowodem nie tylko scenariusze jego filmów, a błyskotliwie napisana, z humorem, ale i życiową refleksją, autobiograficzna książka „Hitman” (2012).

„Humoru mamy za mało, honoru – za dużo i jest lokowany nie w tych miejscach, gdzie trzeba. Mieć dobre autostrady to byłby honor” – powiedział kiedyś Donacie Subbotko w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej”. Dobre filmy to też duży honor. Machulski ich dostarcza już ponad czterdzieści lat.

Jerzy Armata

tck.pl

Tarnowskie Centrum Kultury | Rynek 5, 33-100 Tarnów | tel. 14 6 888 888 | e-mail: tck@tck.pl

Kino Marzenie | ul.Staszica 4, 33-100 Tarnów | tel. 14 6 888 885 | e-mail: kino@tck.pl